Sondaże niszczą demokrację

Sondaże przedwyborcze mają to do siebie, że robią ludziom wodę z mózgu. 3 tysiące ankietowanych wpływa na decyzje 30 milionów wyborców.

Pomysłodawca sondaży powinien spalić się w piekle (fot. PAP)

Człowiek ogląda sobie spokojnie „Wiadomości”, a tu nagle wyjeżdzają ze świeżutkim sondażem Instytutu GFK Amnestia Union Company Sroduction na zlecenie RMF Trwam, wedle którego nasz wypatrzony kandydat zajmuje przedostatnie miejsce. W takiej sytuacji zastanawiamy się nad sensem głosowania na naszego ulubieńca. W konsekwencji wybieramy mniejsze zło, czyli głosujemy na jednego z liderów sondaży, który zupełnie nie odpowiada naszym poglądom, lecz ma szansę na zwycięstwo. W taki oto sposób demokracja całkowicie umiera. Otóż nie wybieramy kto nam najbardziej pasuje, lecz kto najlepiej wypada w sondażach i na kogo „ludzie będą głosować”.

Powinien być całkowity zakaz publikowania sondaży przedwyborczych w czasie trwania kampanii wyborczej. Ludzie głosowaliby wtedy na „swoich” kandydatów, a nie na tych, których podsunęła im pieprzona telewizja.

Advertisements

14 Responses to Sondaże niszczą demokrację

  1. M@ster says:

    Zgadzam się w całej rozciągłości!

  2. Wojtas says:

    Popieram

  3. GrovMan says:

    Zwłaszcza, że po to jest pierwsza tura wyborów – by zagłosować na swojego.

    Mam wrażenie, że robi się sporo akcji tego typu w internecie.

  4. daf says:

    Kiedyś niedowierzałem, ale teraz widze , że mamy gówno nie demokrację. Pewnie , że gdyby sondaże nie były publikowane a czas antenowy rozdzielony sprawiedliwie, to wiadomo , wyniki wyborów byłyby inne, ale chcieć to my se możemy. Mądrzejsi zawsze stanowią mniejszość. Poza tym dobre rozwiązania, nie dla wszystkich są dobre, dlatego celowo nikt się nimi nie zainteresuje.
    Mój scenariusz jest taki. Wygra Komorowski, dzięki telewizji. Jak powiedział kiedyś Urban, po 89 r. mamy tak , że zawsze wygrywa zło. Najczęściej mniejsze, ale zło. Tak będzie i teraz. Ale przynajmniej brat Tupolewa nie będzie już hamował tego co chce popchnąć PO. PO i PiS to podobne fajtłapy, ale jak ich siły nie będą porównywalne, to może przestaną walczyć i w końcu cokolwiek zreformują. Tak czy siak bliżej mi do reform JKM i na niego głosuje. Cała ta reszta wydaje mi się przez kogoś wypchnięta na siłe. Jeszcze Olechowski często sensownie mówi, no ale sukcesu mu sie nie wrózy.

  5. Jacek Kobus says:

    to ma sens. uczciwych sondazy raczej nigdy nie bedzie, lepiej, zeby ich w ogole nie bylo.

  6. MaW says:

    I niech d***cja zdechnie do reszty! W tym kraju jest znacznie więcej żuli niż profesorów uniwersytetu – z czego wynika, że profesorowie mają MNIEJ do powiedzenia niż żule. To ja pie…le takie wybory

  7. wolf says:

    Proponuję też zakazać bilbordów i spotów w TV. Są to drogie metody promocji oddziałujące na emocje. W ten sposób na kamplanię idzie kupa kasy, a program traci znaczenie wobec dobrego fotografa/montarzysty/wizażystki/…
    Z punktu widzenia demokracji najlepsza byłaby kampania czysto tekstowa: artykuły, spotkania wyborcze, debaty.

  8. Piotr says:

    Zgadzam sie z autorem. Ja ide glosowac na swojego kandydata i sondaze mnie nie obchodza.

  9. Pingback: STOP sondażom wyborczym! « subiektywnie o tym co z głowy

  10. Winston Churchill powiedział: „Są małe kłamstwa, duże kłamstwa i jest statystyka” 🙂 Myślę, że to pięknie opisuje wartość sondaży 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: