Janusz Korwin-Mikke – spot wyborczy

JKM wyjaśnia mechanizm rządzący polskim rynkiem paliw i energii. Rynek ten „regulowany” jest przez państwo i w efekcie zmonopolizowany przez koncesjonowane firmy. Podział łupów polega na niebotycznych zyskach firm i ogromnej akcyzie nakładanej na paliwa i energię. Efektem są bardzo wysokie rachunki za prąd, gaz i za paliwo stacjach benzynowych.

Reklamy

Sondaże niszczą demokrację

Sondaże przedwyborcze mają to do siebie, że robią ludziom wodę z mózgu. 3 tysiące ankietowanych wpływa na decyzje 30 milionów wyborców.

Pomysłodawca sondaży powinien spalić się w piekle (fot. PAP)

Człowiek ogląda sobie spokojnie „Wiadomości”, a tu nagle wyjeżdzają ze świeżutkim sondażem Instytutu GFK Amnestia Union Company Sroduction na zlecenie RMF Trwam, wedle którego nasz wypatrzony kandydat zajmuje przedostatnie miejsce. W takiej sytuacji zastanawiamy się nad sensem głosowania na naszego ulubieńca. W konsekwencji wybieramy mniejsze zło, czyli głosujemy na jednego z liderów sondaży, który zupełnie nie odpowiada naszym poglądom, lecz ma szansę na zwycięstwo. W taki oto sposób demokracja całkowicie umiera. Otóż nie wybieramy kto nam najbardziej pasuje, lecz kto najlepiej wypada w sondażach i na kogo „ludzie będą głosować”.

Powinien być całkowity zakaz publikowania sondaży przedwyborczych w czasie trwania kampanii wyborczej. Ludzie głosowaliby wtedy na „swoich” kandydatów, a nie na tych, których podsunęła im pieprzona telewizja.

Debata 8 z 10

Jeśli studentom się udało, to dlaczego telewizja nie potrafi? I gdzie do jasnej cholery jest Napieralski i Kaczyński? Komuś zabrakło odwagi?

PS Dla mnie najlepiej wypadł Janusz Korwin-Mikke – jako jedyny nie boi się mówić prawdy. Dlatego ma mój głos.

„Papierowa” dama Ukrainy

W Polsce od jakiegoś czasu panuje dziwna moda na Julię Tymoszenko. Gdzie się nie obejrzę tam reportaż lub wywiad z byłą panią premier Ukrainy. W tym wychwalaniu wtóruje oczywiście moja ulubiona stacja, czyli TVN. „Żelazna dama Ukrainy”, „Kobieta ze stali”, „Sama przeciw wszystkiemu” – to tylko niektóre pochlebne określenia przypisywane do jej osoby.

"Wypijmy za błędy" (fot. PAP)

„Celem jej życia jest władza” – to zdanie jak ulał pasuje do milionerki z Dniepropetrowska . Wystarczy spojrzeć na jej dotychczasową karierę polityczną, która zaczęła się w legendarnym „pomarańczowej miasteczku”. Krasiński miał rację pisząc, że rewolucja nie zawsze jest dobra. W tym przypadku świetnie się to sprawdziło – rewolucjoniści stali się tacy sami jak ich poprzednicy. Rządy „pomarańczowych” na czele z Julią Tymoszenką i Wiktorem Juszczenko były okresem zamętu, przestoju i niekończących się kłótni. Dawni przyjaciele stali się wrogami. Wydarzenia sprzed 5 lat nieodwracalnie straciły swoją chwałę.

My Polacy, przestańmy w końcu z gloryfikacją zwycięzców dawnej ukraińskiego ruszenia. Oni już mieli swoją szansę. Teraz pałeczkę przejął prorosyjski Wiktor Janukowicz – trudno, tak zdecydowali wyborcy i trzeba się z tym pogodzić. Odwoływania Pani Julii były żałosne. Zajmijmy się własnymi problemami, a Ukrainę i Tymoszenko zostawmy w spokoju. Zaryzykuje stwierdzeniem, że gdyby nie jej atrakcyjny wygląd (ach, ta wspaniała fryzura), to już dawno byśmy o niej zapomnieli.

Charyzma niepolityczna

Jednym kandydatem jest Bronisław Komorowski, którego ja osobiście lubię, natomiast uważam, że jest on politykiem drugiego planu, pozbawionym charyzmy.

Joanna Kluzik-Rostkowska

Jestem ciekaw, po co politykom charyzma? Jeśli się nie mylę, to ich zadaniem jest służenie nam, czyli wyborcom. Nie obchodzi mnie kto jaką szopkę odstawia i czy potrafi przemówić bez kartki. Ważne, żeby oprócz gadania robił też coś przydatnego. Zresztą spójrzmy prawdzie w oczy, który polski polityk ma charyzmę? Czy śp. Lech Kaczyński miał tą niezwykłą cechę? Śmiem wątpić. Jednak nie przeszkodziło mu to w zostaniu (po śmierci) wspaniałym politykiem, patriotą i mężem stanu.

Ten to miał charyzmę. A może tylko udawał? (fot. buzzfed.com)

Było wielu charyzmatycznych polityków, którzy nie zawsze dobrze kończyli. W rankingu Pani Kluzik-Rostkowskiej pierwsze miejsce bezapelacyjnie powinien zajmować niejaki Adolf Hitler. Niewątpliwie świetny mówcą, potrafiący porwać tłumy. W dodatku przez 99% życia kawalerem. Konta, o ile się nie mylę, też pewnie nie miał. Podobno lubił koty.

Magiczne słowo „charyzma” powinno raczej iść w parze z artystami, w szczególności z muzykami. Dlatego Piotr Kupicha nie będzie nigdy wielkim piosenkarzem. Nie trzeba pięknie i czysto śpiewać by być legendą. Czy ktoś wyobraża sobie The Rolling Stones bez Micka Jaggera? Fenomen w każdym calu. Barwa? Nie zawstydza ani Toma Waitsa, ani Barry’ego White’a, ani nawet twojego brata. Ma jednak to coś, czego nie ma lider Feel i inne Wydry. Oczywiście istnieli też tacy geniusze jak np. Freddie Mercury, którzy mieli i charyzmę, i wspaniały głos.

Ranking Pierwszych Dam

Amerykańscy naukowcy z NASA w opublikowanych niedawno badaniach wysunęli dość kontrowersyjną tezę. Otóż stwierdzili, że najważniejszą cechą kandydata na Prezydenta Polski jest jego wygląd. Jaki z tego wniosek? Kowalski ma gdzieś co gadają usta, ważne żeby były ładne.

Pierwsza Dama z któregoś tam wieku (fot. Wikipedia)

Czas więc na najważniejszy ranking tych wyborów. Nie, nie będziemy tu oceniać wyglądu poszczególnych kandydatów. Nie jesteśmy gejami. Pora przyjrzeć się ich partnerkom, które nie długo stoczą bój o fotel Pierwszej Damy. O wadze tego stanowiska chyba nie muszę przekonywać. Im ładniejsza pani Prezydentowa tym większy sympatia do naszego kraju. Ludzie za granicą mają gdzieś ile dana osoba zrodziła dzieci i w ilu była organizacjach pozarządowych.

Czytaj więcej

Raport wyborczy: wpadki kandydatów

– Bronisław Komorowski powinien zrezygnować z funkcji marszałka i pełniącego obowiązki prezydenta. Pełniąc je ma dodatkowe możliwości w porównaniu z innymi kandydatami i to jest konflikt interesu – uważa Olechowski.

Typowy facepalm

Dlaczego niektórzy politycy opowiadają takie głupoty?  Pan Andrzej Olechowski doskonale wie, że Komorowski nie zrezygnuje z funkcji marszałka. Więc jeśli coś jest nie możliwe to po co poruszać w ogóle taki temat. Czy nie lepiej zająć się własną kampanią i programem wyborczym, a nie pieprzeniem farmazonów. Do wyborów bardzo mało czasu, a poparcie znikome.

Z kolei Bronisław Komorowski, a właściwie jego sztab PR-owców również nie popisał się mijającym tygodniu. Podpisanie nowelizacji ustawy o IPN może go kosztować parę ważnych punktów procentowych. Komorowski chyba zbytnio wczuł się w rolę Prezydenta i zapomniał, że jest jednocześnie kandydatem, który musi uważać na każdy swój ruch.

Ziemia nie zawaliłaby się gdyby kandydat PO skierował nowelizację ustawy o IPN do Trybunału Konstytucyjnego. Ba, tym ruchem zyskałby przychylności ludzi, którzy teraz wahają się nad udzieleniem poparcia Jarosławowi Kaczyńskiemu, ze względu na sentyment do jego zmarłego brata.

A gdyby to naprawdę był zamach…

Przypuśćmy, że na światło dzienne wychodzi bardzo ważny dowód potwierdzający winę Rosjan. Tradycyjnie komuniści jak to komuniści do niczego się nie przyznają… Co w takiej sytuacji robi Polska?

Potencjał militarny i dyplomatyczny mamy jaki mamy. W dodatku wszyscy najważniejsi dowódcy nie żyją. Sojusznicy niby wielcy, ale czy oddani? Nie mieliśmy okazji jeszcze sprawdzić. Trudno sobie wyobrazić by Polska w odwecie samotnie uderzyła na Rosjan. Ku swemu zdziwieniu piszę to z uśmiechem na ustach. Tak trudno to pojąć… Zresztą czemu miałaby służyć taka wojna? Kolejne niepotrzebne ofiary.

Czas przygotować husarię?

Aż strach pomyśleć, co by się stało w przypadku urzeczywistnienia się  tej wersji wydarzeń. Dlatego z dnia na dzień coraz mniej wierzę w cały ten zamach na Prezydenta. Jest to zbyt irracjonalna wersja wydarzeń. Żyjemy w XXI wieku, 65 lat po wojnie, a Rosja nie jest już wielkim mocarstwem, które może sobie pozwolić na takie posunięcie. Ludzie zejdźcie na ziemię.