Zaskakujące zeznanie świadka katastrofy

Nikołaj Łosiew, emerytowany pilot wojskowy, właściciel pobliskiej działki, był na miejscu w 20 minut po katastrofie prezydenckiego samolotu. Jak powiedział Polskiemu Radiu, w rozbitej kabinie widział oprócz członków załogi przypiętych pasami do foteli ciało jeszcze jednej osoby.

Źródło: Wirtualna Polska

(fot. AP / Mikhail Metzel)

W tym momencie nasuwa się kilka pytań. Jeśli kabina pilotów nie była w tak tragicznym stanie, jak nam to wmawiano przez cały czas i postronny obserwator mógł bez trudu stwierdzić, że oprócz załogi przebywał w niej jeszcze ktoś, to jakim cudem identyfikacja akurat tych ofiar trwała ponad półtora tygodnia? Proszę zwrócić uwagę na stwierdzenie, że załoga była przypięta pasami do foteli. Przypomnijmy, że piloci byli wśród ostatnich 21 osób, których trumny dotarły do Polski.

Brednie o doszczętnym spaleniu ciał załogi, czy też takim ich rozczłonkowaniu, że uniemożliwiało to identyfikację, można więc włożyć między bajki.

Reklamy

Minister Putina zabił 20 osób jadąc na miejsce katastrofy

Jak informuje czeczeński portal Kavkazcenter.com rosyjski minister ds. nadzwyczajnych Sergei Shoigu, jadąc na miejsce katastrofy pod Smoleńskiem, zderzył się swoją kolumną samochodów opancerzonych z lokalnym minibusem. Zgineło 20 osób!

Sergei Shoigu (fot. PAP)

O wypadku poinformowały tylko niszowe rosyjskie portale. Teraz wiadomo skąd to (podwójne) wielkie zdenerwowanie rosyjskiego ministra podczas konferencji tuż po katastrofie polskiego samolotu…

Czeski rząd ma jaja

Jak każdy wie, Czechy wprowadziły „wolność narkotykową” – oznacza to, że od 1 stycznia, każdy może legalnie kupić sobie w normalnej aptece małe ilości heroiny, marichuany, extasy, czy innych  „leczniczych substancji”.

(fot. UP Lublin)

Oczywiście od razu do ataku rzucili się przeciwnicy „wolnej amerykanki”. Zaczęli obrzucać błotem czeski rząd, oskarżając go o bezmyślne propagowanie niezdrowego stylu życia. Nie pomyśleli oni jednak o dobrych stronach tego ryzykownego przedsięwzięcia, które postanowiłem wam przedstawić:

  • Częściowe zlikwidowanie „podziemia narkotykowego”, co oznacza poważne kłopoty dla wszelakich grup przestępczych, dla których handel narkotykami jest głównych źródłem dochodów.
  • Koniec z kupowaniem środków od łysych typów w jakiś ciemnych zakamarkach miasta, w obawie przed wydziałem sprawiedliwości. Od teraz każdy będzie wolał legalnie zakupić pewny i „czysty” – wolny od wszelkich świństw – środek w zwykłej aptece.
  • Od wczoraj młodzież nie musi ukrywać się przed rodzicami i  chodzić na niebezpieczne imprezy w celu skosztowania „nektaru bogów”. – Nie dzięki, mam w domu.

Tak pół żartem, pół serio. Poza tym uważam, że każdemu eksperymentowi należy dać szansę. Polacy wolą nic nie robić i przymykać oko na poważny problem, który dotyka coraz większą ilość młodych ludzi. Czeski rząd – w przeciwieństwie do naszego – ma jaja i nie straszne są mu ryzykowne decyzję.

Wesołych Świąt… z dala od komputera

Życzę wam Wesołych, rodzinnych i… moja zła połowa powiedziałaby: „bla, bla, bla”. Natomiast ta lepsza dokończy (wrrróć)… i z dala od komputera Świąt Bożego Narodzenia. Przynajmniej w tym wyjątkowym okresie zapomnijmy o tym czasochłonnym pudle. Tak, to tylko pudło – nie żaden kolega.

Nie dajcie się komputerowi!

Ja tam wole spędzić święta z przypominającym o dzieciństwie „Kevinem”, niż z facetem, którego widzę na co dzień. Dlatego nie odchodźcie od stołu nawet gdy Babcia strasznie przynudza. Taka mała rada od Jasia.

PS Do zobaczenia po świętach. Zostawiam was z moją ulubioną świąteczną piosenką w wykonaniu grupy Queen.